5 rzeczy, które musisz wziąć na wyjazd

Pakowanie się na wyjazd prawie zawsze jest problemem. Tym bardziej, jeśli mówimy o spakowaniu się na budżetowy wyjazd, a co za tym idzie w niedużą walizkę/ torbę mieszczącą się w limicie tanich linii lotniczych. Dobrym rozwiązaniem w takim wypadku jest lista niezbędnych rzeczy. Sam zacząłem stosować takową kilkanaście lat temu i nie licząc lekkich modyfikacji, służy mi do dnia dzisiejszego. Dlatego opiszę 5 najważniejszych pozycji, bez których nie wyruszam w podróż.

  1. Walizka!
    Zakładając, że lecimy tanimi liniami z bagażem podręcznym, opiszę tylko tę opcję (w przypadku bagażu rejestrowanego, nie musimy aż tak walczyć o miejsce).
    Od końcówki 2017 roku Ryanair i Wizzair mają takie same standardowe wymiary bagażu podręcznego 55 x 40 x 23 cm i są one raczej kontrolowane (konsekwencją przekroczenia limitu może być dopłata, która kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych oraz spora dawka stresu, która raczej nie jest warta żadnych pieniędzy). W Ryanair można dodatkowo posiadać torbę podręczną (o rozmiarach 35 x 20 x 20) i jest to dodatkowe miejsce na drobiazgi.
    Ceny walizek podręcznych zaczynają się od kilkunastu złotych (wyprzedaże w supermarketach) do nieskończoności (jak wiadomo górna cena z reguły nie istnieje).  W zakresie 50-100 zł można wręcz przebierać w fasonach i kolorach, choćby na allegro. Warto zwrócić uwagę, aby kółka za mocno nie wystawały za walizkę.
  2. Obuwie – im wygodniejsze tym lepsze. Trzeba pamiętać, że generalnie w rejonie Morza Śródziemnego temperatury są zdecydowanie wyższe, tym bardziej latem, a co za tym idzie nasze stopy powinny oddychać. Drugą sprawą w przypadku wyjazdów na własną rękę jest spora ilość kilometrów przemierzana pieszo, dlatego kwestia wygody jest tu priorytetowa. Mi w zupełności wystarcza jedna para wygodnych butów sportowych oraz oczywiście klapki, które w klimacie południowych upałów, często zastępują codzienne obuwie.
  3. Kosmetyczka i ręczniki to już nieco bardziej złożony temat. Kwestię kosmetyczek dzielimy na męskie i damskie (zwielokrotnienie tych pierwszych).
    Po pierwsze trzeba się zorientować, czy w naszym miejscu noclegowym nie ma zagwarantowanych ręczników, suszarki czy kosmetyków.

    Po drugie w tanich liniach, w bagażu podręcznym można przewozić płyny o maksymalnej pojemności 100 ml i co za tym idzie wszystkie płyny (żele, szampony) najlepiej brać w gotowych buteleczkach (dostępnych w drogeriach). Na końcu wszystko pakujemy do woreczków strunowych (również dostępnych w drogeriach).
  4. Portfel
    Zawartość portfela zmienia się u mnie z każdym rokiem. Stałym elementem jest dowód osobisty i prawo jazdy, zmiennymi natomiast są środki płatnicze i ubezpieczenia.
    Jeśli chodzi o dokument tożsamości to najlepiej brać tylko dowód osobisty, natomiast paszport tylko wtedy kiedy wymaga tego sytuacja (dowód zostawić wtedy w domu). Wynika to z obawy przed utratą obu dokumentów w razie kradzieży bagażu.
    Jeśli chodzi o ubezpieczenie to zawsze wyrabiam na wyjazdy Europejską Kartę Zdrowia, która jest darmowa (od ręki w regionalnym oddziale NFZ),  ale w poważniejszych przypadkach może okazać się niewystarczająca. Polecam ubezpieczyć się dodatkowo w jakimkolwiek towarzystwie ubezpieczeniowym (koszt kilkudziesięciu złotych za tygodniowy wyjazd).
    Pomimo rozwoju płatności kartami, uważam, że należy posiadać jakąś pulę środków w gotówce. Wbrew pozorom spora część Europy nie jest tak rozwinięta pod względem płatności kartami jak Polska.
  5. Sprzęty – telefon (najlepiej napchany przydatnymi aplikacjami), ładowarka i cała reszta elektroniki.

  W dzisiejszych czasach dla standardowego turysty, smartfon powinien być wystarczający do nawigacji i robienia zdjęć, więc cała reszta sprzętu jest już kwestią indywidualną. Od 2017 roku zostały zniesione opłaty za roaming w Unii Europejskiej, co w ogóle upraszcza korzystanie z internetu, a właściwie z nawigacji podczas podróży.

Dodatkowo dobrym pomysłem jest książka, a najlepiej przewodnik o miejscu w którym jesteśmy.

Jeśli chodzi o przewodniki, jestem zwolennikiem tworzenia własnych list rzeczy/miejsc do zobaczenia. Dzięki temu można lepiej przygotować się do wyjazdu i bardziej zaostrzyć sobie apetyt na nasz wymarzony cel.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *